Przejdź do głównej zawartości

Na dobry początek.

Cześć!
Kiedy szłam na studia liczyło się tylko jedno- nauczyć się jak najwięcej i z pasją wykonywać swój zawód. Pasja jest, nauka wciąż w toku, ale czy kiedyś zastanawiałam się jak to jest być po drugiej stronie? No pewnie, tysiące razy i nawet myślałam, że wiem, ale okropnie się myliłam.
Najpierw były próby bycia pacjentem dla koleżanek na studiach, później występowałam jako prawdziwy pacjent, ale nigdy jako pacjent-przyszła mama.
Otóż kiedy odwróciły się role zdałam sobie sprawę jakie to jest trudne. Bycie pacjentem, a właściwie pacjentem z drugim pacjentem, tym maleńkim. I kiedy po porodzie wróciłam do domu, już wiedziałam, że od teraz będę jeszcze lepszą położną, bo nareszcie wiem czego doświadczają kobiety, którymi opiekuję się codziennie.
Strach, brak zaufania, niepewność, samotność- poczułam na własnej skórze co to znaczy, choć przecież doskonale wszystko znałam. A jednak nie.
W pracy na codzień muszę być empatyczna, godna zaufania, uśmiechnięta, wszechwiedząca, pewna siebie. Nawet nie wiecie jak szybko to wszystko uciekło, a pierwsze przewijanie własnego dziecka było pełną stresu chwilą.
Ale już wiem i obiecuję, że od teraz pomogę Wam bardziej.
Obiecuję.

Komentarze